Buy the best web hosting reviews of 2012 and consider reading BlueHost Review and users testimonials.

O nas

DSCF4566k                   Początkowo nasz dom był azylem dla wielu kocich pokoleń. Mruczące pieszczochy różnej maści - pręgowane dachowce i rasowe piękności - przez ponad 20 lat dostarczały nam niezapomnianych wzruszeń. Ale moje dziecięce marzenia o słodkim kudłaczu pokrywały się z pragnieniami nestora rodu. I tak 6 grudnia 1992 roku pojawił się nasz pierwszy czworonożny przyjaciel: Baleronik Mafiozo Parczewski. Już wkrótce okazało się, że to najbardziej wesoły, sprytny i czarujący kundelek w całej okolicy. Był ulubieńcem wszystkich. Włoskim genom (szczenną mamuśkę porzuconą przy autostradzie we Włoszech przygarnęła i przywiozła do Polski znajoma przewodniczka) zawdzięczał nadany mu przez nas przydomek. Był typowym trampem. Miał swoich przyjaciół zarówno wśród dzieci jak i dorosłych, był rozpoznawalny w mieście. Wymykał się z ogrodu i wędrował po Zakopanem, ale zawsze wracał do domu, bo był prawdziwym kanapowcem. Przez 13 lat był naszym najwierniejszym przyjacielem. I to on był przewodnikiem stada, gdy w lutym 2004 roku zamieszkał z nami nasz pierwszy malamut ARAGORN z Zakopiańskiego Domu. Dlaczego malamut? Bo to futrzak moich marzeń. Łagodny i kochający, ale też silny i niezależny; pies o wielkim sercu, znakomity kompan do długich wypraw górskich. Niestety niezbyt długo cieszyliśmy się możliwością wspólnego wędrowania po tatrzańskich szlakach. Z tego okresu pozostało nam jedynie kilka fajnych fotek i ogromny niedosyt. Dziś na rodzinnych spacerach podziwiamy jedynie panoramę wysokich gór. MANOOK Matanuska czyli Maniuś został przez nas zaadoptowany z początkiem kwietnia 2006 roku. Pierwsi właściciele zmuszeni byli oddać go ze względu na alergię Celiny. Maniuś jako siostrzeniec Aragorna trafił więc do rodzinnego stada. Bliskość Krakowa umożliwia utrzymywanie stałych kontaktów i bieżące śledzenie przez nich wystawowej kariery Mania. Wiem, że moje futrzaki najszczęśliwsze są, gdy spotykamy się z resztą rodzinnej sfory czyli Zbójką (mamą i babcią) oraz Azą i Apisem (miotowym rodzeństwem Aragornika). Natomiast nad karierą wystawową Mańka czuwa bacznie niezastąpiona Edytka. Dzięki Oli poznałam i pokochałam malamuty, a dzięki Edycie powoli zgłębiam arkana sztuki wystawiania psów.

 

signMP edytowany-1

a

 

 



footbg 960

  C opyright © 2013 Giewontowa Koliba - hodowla alaskan malamute. Wszelkie prawa zastrzeżone.                                                                        

                                                                                                                                                                                                                 by giardeto150